Film Bromskiego znakomicie trafia w dzisiejszą polską rzeczywistość. Po odwilży 1989 roku normalne stało się, iż rządzić może każdy, a świat biznesmenów i posłów z kilkoma klasami szkoły podstawowej to dziś nie pierwszyzna. [...]
Obsada aktorska: Cezary Pazura, Anna Przybylska, Ewa Kasprzyk, Katarzyna Figura, Andrzej Grabowski i inni.
25 marca, godz. 19.00
Wstęp wolny
Głównym bohaterem jest Dyzma - prostaczek, który dziełem kompletnego przypadku trafia na szczyt władzy. Jego największym atutem jest umiejętność, czasem zupełnie nieświadoma, znalezienia się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Dyzma jednak szybko się uczy i dzięki obserwacjom potrafi wyciągnąć dla siebie maksimum korzyści. Przykładem dochodzącego do fortuny innego cwaniaczka jest Roman Kiliński, grany przez znanego z postaci Ferdynanda w "Świecie według Kiepskich", Andrzeja Grabowskiego. Kiliński, absolwent zaledwie kilku klas szkoły podstawowej, zbija swój majątek niezbyt uczciwymi metodami, kombinując i wykorzystując swoją mocno osadzoną na karku głowę. Nie braknie w filmie także odpowiedników faktycznie istniejących "gwiazd" polskiej sceny politycznej - mimo iż pod zmienionymi nazwiskami pojawiają się i Balcerowicz (Olgierd Łukaszewicz) i Andrzej Lepper (Emilian Kamiński).
Jest się z czego pośmiać, aczkolwiek śmiech to gorzki, szczególnie w ostatniej scenie, dającej nam do zrozumienia, iż człowiek skłonny jest do poddania się każdej manipulacji, o ile widzi w tym własny interes. Ową sceną i motywem przewodnim muzycznego tematu filmu ("Czy ktoś się przyzna, że jest w nim Dyzma?"), twórcy chcieli wymóc na nas refleksję nad sobą i polską rzeczywistością. Czy to się udało?









