Śladami „Dziadów” po Wilnie
- Strona główna
- Aktualności
- Śladami „Dziadów” po Wilnie

Jesień to czas, kiedy dni stają się krótsze, a wielu z nas zastanawia się, jak ciekawie spędzić wolny czas. Dom Kultury Polskiej w Wilnie już po raz kolejny udowadnia, że to doskonała pora, by odkrywać historię i kulturę naszego miasta.
26 października odbył się wyjątkowy spacer „Wilno:śladami "Dziadów« Adama Mickiewicza”. Wycieczkę poprowadziła dr Maria Makaruk — pracowniczka Zakładu Literatury Romantyzmu Uniwersytetu Warszawskiego oraz wykładowczyni warszawskiej Akademii Teatralnej. Uczestnicy mieli okazję podążać tropami bohaterów Mickiewiczowskich, odwiedzając miejsca związane z życiem poety oraz atmosferą jego najważniejszego dzieła.
— Trasa wycieczki została podporządkowana utworowi „Dziady cz. III” Adama Mickiewicza — porządek poszczególnych jej punktów został oparty o interpretację kolejnych scen dramatu. Mickiewicz wytyczył tę trasę wzdłuż osi, która wiedzie od Ostrej Bramy na północ, aż do podnóża Góry Giedymina. Warto jednak pamiętać, że wiele scen tej części „Dziadów” dzieje się symultanicznie, czego nie sposób doświadczyć ani na scenie teatralnej, ani w przestrzeni miasta, które Mickiewicz uczynił głównym miejscem akcji dramatu. Ponadto „Dziady” są dziełem literackim, a nie historycznym — powiedziała w rozmowie z TVP Wilno dr Maria Makaruk.
Zdaniem badaczki, warto przypomnieć, że akcja młodzieńczych, wileńsko-kowieńskich „Dziadów” rozgrywa się na Nowogródczyźnie i nazwa Wilna nie pada w nich, podobnie jak w cyklu debiutanckich „Balladach i romansach”, ani razu. W trzeciej części dramatu obok Wilna pojawiają się także Warszawa i lwowska prowincja. Nie ma jednak wątpliwości, że scalając w ten sposób ziemie dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów najważniejszą do odegrania rolę w dramacie poeta przeznaczył Wilnu.
— Pomysł na wytyczenie trasy, wokół której ogniskują się poszczególne części dramatu, był Mickiewicza — nie mój. Żeby zrozumieć sensy utworu, trzeba doświadczyć przestrzeni Wilna i zdać sobie sprawę, że w tekst arcydramatu poeta wpisał bardzo precyzyjną konstrukcję czasową. Akcja „Dziadów”, żeby odwołać się do porządku historycznego, dzieje się w ciągu roku, obejmującego dwa święta dziadów — lat 1823 i 1824 — oraz Boże Narodzenie i Wielkanoc. Każdy z tych „świętych czasów” ma swoje znaczenie i symbolikę, bardzo silnie związane z przestrzenią Wilna, które staje się wielką, misteryjną sceną teatralną — podkreśla Maria Makaruk.
Mickiewicz koncentruje akcję dramatu w kilku miejscach, które zapisały się w historii Wilna także na wiele innych sposobów. Należą do nich przede wszystkim wileńskie klasztory — bazylianów, dominikanów i bernardynów a także Ratusz, kościół św. Kazimierza oraz Pałac Biskupi (obecnie Pałac Prezydencki). To jednak dzięki utworowi „Dziady cz. III” w przestrzeni miasta pojawiło się szczególne miejsce pamięci — tzw. „cela Konrada”. Do dziś stanowi ono jeden z najważniejszych punktów literackich wycieczek po Wilnie i żywy symbol romantycznej legendy.
Zdaniem autorki wycieczki, najważniejszym miejscem w kontekście „Dziadów” jest klasztor bazylianów wraz z przylegającą do niego unicką cerkwią św. Trójcy. To właśnie tam, w początkowych scenach dramatu, rozgrywa się dramatyczna walka o duszę bohatera — walka, z której nie wychodzi on bez uszczerbku. Narodziny Konrada uruchamiają cały ciąg wydarzeń zakończonych sceną wygnania, w której bohater opuszcza Wilno z symboliczną plamą na czole. Mickiewicz, ustami Guślarza, mówi, że tej plamy nie zetrze nawet śmierć.
Jak zauważa badaczka, w Wilnie nie brakuje mniej znanych miejsc związanych z Mickiewiczem, które nie znalazły się na trasie spaceru.
— To przede wszystkim okolice cmentarza na Rossie oraz Cmentarz Prawosławny na Lipówce, które można wiązać z ostatnią, IX sceną „Dziadów”. Zrezygnowaliśmy z tych punktów trasy z powodu odległości, bo wydłużyłoby to spacer o kolejną godzinę. Oba cmentarze stały się jednak częścią opowieści, więc uczestnicy mogą odwiedzić je samodzielnie — mówi dr Maria Makaruk.
Zdaniem dr Marii Makaruk, poznawanie miejsc związanych z Mickiewiczem to w dużej mierze klucz do głębszego zrozumienia twórczości poety.
— Wśród badaczy literatury romantyzmu — podkreśla badaczka — powszechne jest przekonanie, że nie sposób w pełni zrozumieć „Dziadów” bez doświadczenia przestrzeni Wilna, miasta, któremu poeta wystawił najpiękniejszy literacki pomnik w historii literatury polskiej.
Autorkę literackiej wycieczki po Wilnie fascynuje nie tylko postać Mickiewicza, ale i niezwykła uniwersalność jego poezji. „To poeta, który mimo że jest symbolem romantyzmu, wciąż potrafi zaskakiwać. Jego życie i twórczość odsłaniają przed kolejnymi pokoleniami nowe znaczenia. Jest też poetą co najmniej trzech narodów — polskiego, litewskiego i białoruskiego — jego poezja powinna te narody łączyć, nie dzielić”.
Zadanie dofinansowane w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku.









