Sergiusz Piasecki i jego nieoczywiste Wilno
- Strona główna
- Aktualności
- Sergiusz Piasecki i jego nieoczywiste Wilno

Znane ulice, place i budynki, a przy nich opowieści, których próżno szukać w typowym przewodniku turystycznym. W sobotę, 3 października, Dom Kultury Polskiej w Wilnie zaprosił na wycieczkę edukacyjną "Wilno: Śladami twórczości Sergiusza Piaseckiego". Podczas około sześciokilometrowego spaceru uczestników prowadził Wojciech Jaskuła, przybliżając związki pisarza z Wileńszczyzną i zachęcając do sięgnięcia po jego książki.
Prawdziwie słoneczna jesienna aura sprzyjała wędrówce. Spotkanie rozpoczęło się przed kościołem św. Rafała, przy ulicy Kalwaryjskiej, gdzie przez pewien czas mieszkał Piasecki. Ulica ta znalazła również swoje miejsce w jego twórczości – właśnie tutaj autor umieścił mieszkanie Michała Zubowa, bohatera „Zapisków oficera Armii Czerwonej”. Już na początku rzeczywiste miasto zaczęło przenikać się z tym utrwalonym na kartach powieści. Towarzyszące spacerowi fragmenty książek, odczytywane przez aktora Polskiego Teatru „Studio” - Marka Pszczołowskiego, pozwalały usłyszeć, jak o Wilnie opowiadał sam Piasecki.
Wojciech Jaskuła, choć nie łączą go ze stolicą Litwy rodzinne korzenie, z dużym zaangażowaniem zgłębia jej przeszłość. Zainteresowanie twórczością Piaseckiego stało się dla niego impulsem do przygotowania trasy, na której znalazły się zarówno miejsca rozpoznawalne, jak i te wymagające przywołania dawnych nazw, wydarzeń czy literackich scen. Zależało mu również na przypomnieniu autora, którego dorobek bywa przysłaniany przez burzliwy życiorys.
Przemytnicza przeszłość, pobyt w więzieniu, działalność konspiracyjna – każdy z tych rozdziałów wymaga osobnej opowieści. Przy Zielonym Moście i ulicy Zygmuntowskiej prowadzący przybliżył okoliczności życia na pograniczu oraz późniejszą służbę Piaseckiego w Armii Krajowej. Zwracał przy tym uwagę na warunki, w których podejmowane były decyzje, i na powody, dla których prosta ocena ludzkiego postępowania często okazuje się niewystarczająca.
Wiele uwagi poświęcono „Żywotowi człowieka rozbrojonego”. Losy Michała Łubienia prowadzą czytelnika przez Wilno biedy, głodu i bezskutecznego poszukiwania zarobku. Pod murami więzienia na Łukiszkach zestawiono dwa fragmenty powieści: w jednym bohater widzi w uwięzieniu szansę na otrzymanie jedzenia, w drugim obawia się utraty wolności. Zmiana jego sytuacji sprawia, że inaczej patrzy nawet na więzienne mury.
– Uważam prywatnie za najlepszą książkę Sergiusza Piaseckiego „Żywot człowieka rozbrojonego”, ponieważ pokazuje Wilno od tej mniej popularnej strony, której zazwyczaj nie pokazuje się w mediach. On na Wilno patrzy z punktu widzenia mieszkańca i obok pozytywów dostrzega także negatywy. Ja osobiście uważam, że żeby dobrze pokazać życie, trzeba pisać zarówno o dobrych, jak i o złych stronach – mówi Wojciech Jaskuła.
Kolejne sceny z tej powieści przywołano na placu Łukiskim oraz przy dawnym Czerwonym Sztrallu. Opowieść o mieście nabierała dzięki nim codziennego, czasem bardzo gorzkiego wymiaru.
Dalsza część wycieczki przybliżyła okupacyjne losy Wilna. Była mowa o działalności Piaseckiego w konspiracji, akcji wyniesienia dokumentów z siedziby Gestapo i wykonaniu wyroku na Czesławie Ancerewiczu, redaktorze naczelnym „Gońca Codziennego”. Powróciła również sprawa Józefa Mackiewicza oraz odmowy wykonania przez Piaseckiego wydanego na niego wyroku śmierci.
Przy pomniku króla Mendoga zabrzmiał fragment „Człowieka przemienionego w wilka”, w którym kolejne zmiany władzy nad miastem zostały przedstawione jako widowisko oglądane przez szatana. Literacki obraz pozwalał odczuć niepewność towarzyszącą mieszkańcom i tempo przemian, na które nie mieli wpływu.
Spacer zakończył się na cmentarzu Bernardyńskim. Przy grobach osób, których losy wiązały się z działalnością wileńskiej konspiracji, rozmowa dotyczyła odpowiedzialności, przesłanek wydawania wyroków oraz wątpliwości, które pozostają także po latach. Historia przybrała tu bardzo konkretny wymiar – nazwisk, dat i przerwanych ludzkich życiorysów.
Zdaniem Wojciecha Jaskuły książki Piaseckiego zasługują na znacznie większą obecność wśród polskich czytelników. Poruszane przez niego problemy społeczne mogą skłaniać do refleksji również współcześnie. Przewodnik wycieczki śladami Piaseckiego chciałby także, aby związki autora z Wilnem doczekały się trwałego upamiętnienia.
– Prywatnie marzy mi się tablica pamiątkowa, która by akcentowała jego życie tutaj, jego obecność i to, że tyle ze swojej twórczości poświęcił Wileńszczyźnie – przyznaje.
Trzygodzinny spacer dostarczył wielu powodów, by do Piaseckiego powrócić już samodzielnie. Otworzyć jedną z jego powieści, odnaleźć znajomą nazwę ulicy i przekonać się, jak wiele o dawnym Wilnie można jeszcze się dowiedzieć.
Wycieczka miała również wymiar symboliczny, gdyż odbyła się w roku 2026 r., który na mocy uchwały Sejmu RP został ogłoszony rokiem Sergiusza Piaseckiego.
Zadanie współfinansowane ze środków Kancelarii Senatu w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2026 roku.









